|
Pękła setka Marka Szewczyka |
|
Pękła maratońska setka Marka Szewczyka!!! Miło mi donieść, że nasz klubowicz- Marek Szewczyk w Silesia Maraton, który odbył się 3 maja 2012, ustanowił swój setny maraton!!!! 
W imieniu Zarządu i całego Stowarzyszenia Biegowego "Brylant Kórnik" składam Ci, Marku, najserdeczniejsze gratulacje i życzenia jeszcze wielu maratonów. Wręczenie Pucharu Jubilatowi nastąpi po maratonie w Toruniu. Opublikowała: Izabella Moskal |
|
Majówkowe zmagania biegowe |
|
 XXI Bieg im. Jana Kilińskiego w Trzemesznie, który odbył się 3 maja, należał do biegów niezwykle upalnych, który swoją obecnością zaszczyciło 360 osób. Na dystansie półmaratonu między Mogilnem a Trzemesznem nasz klub stawił się w 9-cio osobowym składzie. Bardzo dobra organizacja i kameralny charakter imprezy, to prawdziwy atut tego biegu. Mimo intensywnie grzejącego słońca, wszystkie Brylanty osiągnęły linię mety. Bardzo dobrze zafiniszował Andrzej Lewandowski, który był na mecie jako 47 zawodnik, natomiast drużynowo Brylant Kórnik zajął 6. miejsce. Tradycyjnie poniżej zestawienie rezultatów: Andrzej Lewandowski – M50/5 1:34:16/ 1:34:08 Mariusz Kieslich – M50/12 1:42:18/ 1:42:10 Adam Prokopczuk – M18/29 1:44:05 / 1:43:52 Józef Topolewski – M50/22 1:48:36 / 1:48:25 Ewa Sobkowiak – K40/5 1:57:18 / 1:57:59 Zbigniew Baraniecki – M50/35 1:57:21 / 1:56:59 Agata Walaszczyk – K18/9 2:13:14 / 2:13:03 Daniel Utrajczak – m30/95 2:19:12 / 2:18:50 Lech Walaszczyk – M50/51 2:22:59 / 2:22:50 Przygotowała: Izabella Moskal 29 kwietnia 2012 r. w Gdyni w cyklu imprez Salomon Trial Running, odbył się pierwszy bieg. Trasy tej serii biegów należą do niełatwych, o sporych przewyższeniach terenu. Bieg w Gdyni miał miejsce w przepięknej Leśniczówce Witomino. W rywalizacji wzięła udział nasza koleżanka- Izabella Moskal, która pokonując 8, 5 km, zajęła 2 miejsce w kat. wiekowej, a 9. miejsce w klasyfikacji generalnej z czasem 00:44:10. Gratulacje! |
|
Słoneczny XI. Cracovia Maraton |
|
Słoneczny XI Cracovia Maraton (relacja: Izabella Moskal) -
Deszczowa pogoda i niezbyt wysoka temperatura, utrzymujące się przez kilka dni poprzedzających maraton w Krakowie, zupełnie zaskoczyły uczestników tej imprezy tuż przed startem w dniu 22 kwietnia. Mocno operujące słońce błyskawicznie podnosiło temperaturę, kształtując jej poziom na ok. 24°C. Na starcie tego jednego z największych maratonów w Polsce stanęło ponad 3 tys. uczestników z kilkunastu krajów świata. Zaprezentowaną w sobotni wieczór czołówkę maratończyków stanowili głównie reprezentanci Kenii, Białorusi i Rosji. Organizatorzy wyznaczyli nową, szybszą trasę, gdzie zrezygnowali z dwukrotnego pokonywania ostatnich kilku kilometrów na krakowskich Błoniach, jak to bywało w ubiegłych edycjach. Stary Rynek, Nowa Huta i nabrzeża Wisły opanowały tłumy biegnących i kibiców. Na mecie pojawiło się 3014 tryumfatorów tego królewskiego dystansu. Zwycięzcą został reprezentant Kenii- Peter Kariuki Wanjiru, natomiast wśród kobiet jako pierwsza na mecie była Lucia Kimani, reprezentująca barwy Bośni. Nie zabrakło też wspaniałych polskich biegaczy, gdzie jako pierwszy z Polaków na metę przybiegł Grzegorz Czyż, a z kobiet- Agnieszka Ciołek Wśród uczestników maratonu finiszowali także członkowie naszego stowarzyszenia. Najszybszy z nas był Józef Mika, pokonując trasę poniżej 3,5 h 
Józek Mika- nr startowy 898 
Ewa Sobkowiak- nr startowy 86 
Autorka tekstu- nr startowy 989 w roli pacemakera.
Wyniki poniżej:
359. Józef Mika- M50/ 35 – 3:24:39 / 3:24:22 690. Marek Szewczyk- M50/ 83 – 3:39:41 / 3:39:38 1951. Ewa Sobkowiak- K40/ 33 – 4:22:59 / 4:20:52 1952. Zbigniew Baraniecki- M50/ 237 – 4:22:59 / 4:20:52 1967. Izabella Moskal- K30/ 59 – 4:23:26 / 4:21:17 |
W każdą niedzielę zapraszamy na bieganko. 3, 8 albo 12 km do wyboru. Po biegu każdy uczestnik wchodzi na basen za 5zł bez limitu czasu. Zapraszamy mamy z dziećmi, teściowe z kotami, młodzież ze skoliozą, dziewczęta ze szpotawością. Bieg ma charakter towarzyskiego spocenia się i jest otwarty dla wszystkich, którzy biegają, chcą zacząć lub nienawidzą biegać.
niedziela godz 9.00 OAZAkontakt: 509 990 713
Poniżej filmik zachęcająco- rozgrzewający |
BRYLANTOWE TRENINGI KROSOWE
| Gdyby ktoś potrzebował motywacji w postaci towarzystwa do biegania, to biegamy krosy pasywne po górzystym terenie w lesie nieopodal Mościenicy. Do lasu truchtem 3,5 km. na miejscu jeszcze krótka rozgrzewka-rozciąganie, a później już bieg po górkach. 3 pętle po 2km każda. Potem powrót w okolice Oazy - 3,5km. Następnie basen i sauna Termin: środa około 18.00 start - OAZA
Ktoś chętny ?
|
|
|
Wiedeń zdobyty! Po raz pierwszy BRYLANT wybrał się na podbój Wiednia, tym razem w sposób nieco inny niż Jan III Sobieski. Brylantowa husaria w trzy osobowym składzie z grupą wiernych giermków czyli kibiców wybrała się na 29. Vienna City Marathon, odbywający się 15 kwietnia. Po przybyciu do stolicy Austrii była chwila na zwiedzanie miasta. Najpierw jednak w sobotni poranek wypełniliśmy obowiązek każdego maratończyka: udaliśmy się na tereny targowe, gdzie mieściło się biuro zawodów. Mimo tłoku obsługa działała sprawnie. Stoiska ze sprzętem i ciuchami biegowymi kusiły bardzo, ale poprzestaliśmy na oglądaniu, w dużej mierze z powodu niezbyt niskich cen. Udało nam się również zobaczyć z bliska faworyta jutrzejszego półmaratonu: Haile Gebrselassie podczas prezentacji na scenie.
Tak miło rozpoczętą wycieczkę kontynuowaliśmy w centrum Wiednia podziwiając jego uliczki, mniej lub bardziej monumentalne zabytki oraz oglądając witryny luksusowych sklepów. Nieco zmęczeni dotarliśmy na kiermasz wyrobów regionalnych, na którym najbardziej smakował nam wyrób pewnego regionalnego browaru. Jednak jako prawdziwi sportowcy poprzestaliśmy na bardzo skromnej degustacji i udaliśmy się do naszego hoteliku, żeby w saunie zaplanować najważniejszy punkt wyprawy: BIEG.
W niedzielę wstaliśmy wcześniej niż ja normalnie wstaję do pracy. Już w tramwaju w drodze na linię startu spotkaliśmy dwóch biegaczy: ojca i syna z Krakowa. Siły polskie we Wiedniu były więc poważne, wystartowało kilkuset biegaczy z Polski. Łącznie rozgrywano 4 biegi: maraton, półmaraton, sztafetę maratońską i bieg na 4,2 km. Łącznie na trasę ruszyło w niedzielę prawie 36 tysięcy ludzi!! Wystartowaliśmy o godzinie 9.00 w dość chłodną, dżdżystą pogodę. Szczęśliwie nie padało przez całą trasę. A trasa była wymarzona: zaraz po starcie przebiegliśmy mostem nad Dunajem, początkowy i końcowy odcinek biegu poprowadzono w parku Prater, gdzie z głośników rozbrzmiewała muzyka Mozarta. Resztę trasy po centrum miasta wśród najpiękniejszych zabytków. Meta była na Heldenplatz – Placu Bohaterów, na który z pomnika spogląda książę Eugeniusz Sabaudzki – bohater wojny z Turkami. Również my jako bohaterowie wbiegliśmy po czerwonym dywanie na linię mety. Jako pierwszy uczynił to Józek Mika z czasem 3:15:59. Chwilę za nim wpadł na metę Mariusz Kieslich 3:18:04. Musieli dłuższą chwilę poczekać (starczyło im czasu na przebranie się i obiad) na piszącego te słowa. Przygotował: Bartek Kurzawski ( 4:26:31). |
|